| Pisarze i Poeci Dzieciom |
|
Urodziła się 11 września 1894 r. w Słupie pod Kutnem. W roku 1918 pracowała jako nauczycielka i zaczęła pisać utwory dla dzieci na potrzeby swoich uczniów. Debiutowała w 1919 roku opowiadaniami dla dzieci pt. „O kurce czubatce, kurczątkach niebożątkach i o Andrzeju Przewoźniku, ogłoszonymi w „Płomyczku” oraz utworem pt. „Korale Hani”, opublikowanym w „Płomyku” Od tego momentu stale współpracowała z tymi pismami. Od 1929 roku współpracowała z teatrem kukiełkowym zorganizowanym przy Robotniczym Towarzystwie Przyjaciół Dzieci (RTPD), który od 1930 roku działa jako teatr „Baj”. W czasie wojny współredagowała dwa pisma dla dzieci „Jawnutka” i „Dziennik Dziecięcy”. Po wojnie drukowała w „Płomyczku” (prowadziła „Kącik młodych przyrodników”, „Kącik Mysikrólika” oraz monologi Wicusia Trzepałkiewicza), „Płomyku” oraz w „Iskierkach” i „Świerszczyku”. Była autorką wielu przekładów utworów dla dzieci z literatury rosyjskiej. Współpracowała z Polskim Radiem jako autorka słuchowisk i audycji dla dzieci, między innymi audycje o Plastusiu. W 1952 roku stworzyła projekt teatru kukiełek dla dzieci przebywających w szpitalach „Węzełki”.
Zmarła 27 lutego 1982 roku w Warszawie. W jej mieszkaniu w Warszawie przy ulicy Słowackiego została stworzona izba pamięci pisarki. Niektóre utwory: Kukuryku na ręczniku, 1936 Plastusiowy Pamiętnik (Opowieść dla dzieci), 1936 O szewczyku Łukaszku, co szył buty dla ptaszków, 1945 Ogródek (Wiersze dla dzieci), 1946 Jak mysz pod miotłą (Opowieści dla dzieci), 1947 Dzieci z Leszczynowej Górki (Powieść dla dzieci), 1948 Kajtkowe Przygody (Opowieść dla dzieci),1948 Entliczek Pentliczek (Wiersze dla dzieci), 1952 Kwiatki Małgorzatki (Wiersze dla dzieci), 1950 Rogaś z doliny Roztoki (Powieść dla młodzieży), 1957 Przygoda Plastusia (Opowieść dla dzieci),1958 Plastusiowo (Opowieść dla dzieci), 1967 Wesołe Przedszkole (Opowieść dla dzieci), 1969 Ukazało się także kilkanaście małych książeczek dla dzieci z serii „Poczytaj mi Mamo”, „Bawimy się”, „Przeczytaj i Namaluj”, „Książeczka do malowania”). ¬ródło: Nowy słownik literatury dla dzieci i młodzieży, Wiedza Powszechna, Warszawa 1984 Współcześni Polscy pisarze i badacze literatury. Słownik bibliograficzny. Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa, 1994
Stary, zielony miś Zbych ma misia. Ooo, od dawna, nie od dziś, jest u Zbycha już ten miś. Ten misio jest taki stary, że we wszystkich szwach ma szzpary, z tych szpar prószą się trociny; grzbiet i pyszczek ma wytarty, miś po prostu - nic nie warty! No, a jeszcze oprócz tego jest koloru zielonego! - Co? Kto słyszał? Miś zielony - to po prostu śmiech szalony! Dlaczego miś był był zielony, o tym nikt nie wiedział. Zbych nikomu nie powiedział. Ale wam, jeżeli chcecie - powiemy w wielkim sekrecie. Kiedy mamusia ze Zbyszkiem pojechała do Warszawy, Zbyszek nic a nic nie miał wtedy do zabawy. I mamusia dla Zbysia uszyła śmiesznego misia z tego zielonego pluszu, co go kawałek od starego fotelika zastało. I tak żyli Zbyś i miś w tej przyjaźni aż do dziś. Aż tu dzisiaj wielkie święto! Urodziny dziś Zbigniewa. Dostanie on w podarku coś, czego się nie spodziewa! Zbudził się Zbyszek o świcie, przy łóżeczku jest stoliczek - bielusieńki i przybrany w narcyzy i tulipany. Na stoliczku - patrzy Zbyś, siedzi śliczny, nowy miś. Od łapeczek aż do uszu calutki z białego pluszu, oczy lśniące, mina harda, złoty dzwonek i kokarda. Bierze misia Zbych nieśmiało. Miś to piękny, jakich mało! Biegną siostry, mama, tata: - Żyj nam, Zbysiu, długie lata! Kasia woła: - Już od dzisiaj będziesz miał nowego misia! Bawiły się dzieci ślicznie nowym misiem do wieczora. Było milo i wesoło, aż wreszcie spać przyszła pora. Trzeba iść do łóżka. Uściskała mama Zbysia, położyła przy min misia, wyszła na paluszkach. Spogląda Zbych na misia - ten się rozparł z miną hardą, z złotym dzwonkiem i kokardą, nastawił pluszowe uszy, oczy w sufit wybałuszył. Wyjrzał Zbych z łóżeczka, a tam siedzi w kąt wtulony jego stary miś zielony, zabiedzony nieboraczek, nos wparł w ziemię, pewno płacze. Skoczył Zbych, nie myśląc wiele: - Chodź, my starzy przyjaciele! Kiedy mamusia zajrzała do dzieci - nowy, wspaniały miś spał na taborecie, a do Zbyszka przytulony chrapał stary miś zielony! |




