| Miś Maksa, Barbro Lindgren, Eva Eriksson |
| zanim pójdę do przedszkola ... |
| niedziela, 18 listopada 2007 15:33 |
|
Maks ma misia. Ukochanego. Jak wyrazić mu swoje uczucia? Można dać mu buzi. A może polizać go albo ugryźć? Nagle – miś wpada do nocnika! Całe szczęście w pobliżu jest piesek, który biegnie mu na ratunek. Czy jednak bohaterski piesek też aby trochę nie nabroił...?
Maks ma misia. Ukochanego. Jak wyrazić mu swoje uczucia? Można dać mu buzi. A może polizać go albo ugryźć? Nagle – miś wpada do nocnika! Całe szczęście w pobliżu jest piesek, który biegnie mu na ratunek. Czy jednak bohaterski piesek też aby trochę nie nabroił...? Każda książeczka o Maksie to pełne dramatyzmu zdarzenie z życia małego chłopca. Towarzyszy mu piesek, który raz pomaga Maksowi wyjść z opresji, raz mu się psoci, a kiedy indziej broi razem z nim. W trudnych momentach pojawia się mama, która wie kiedy utulić, a kiedy skarcić. Maks ma swój charakterek – jak każde dziecko potrafi się złościć i dochodzić swoich racji. Pełne humoru i szelmowskiego uroku ilustracje Evy Eriksson spełniają warunek prostoty i przejrzystości koniecznej dla odbioru ich przez dziecko, a jednocześnie potrafią po mistrzowsku pokazać dziecięce uczucia i nastroje. Tekst Barbro Lindgren – w zamyśle jak najprostszy, bo jak najbliższy językowi dziecka – to dobry punkt wyjścia do aktywnego czytania i oglądania książeczek z dziećmi. A zabawa jest przy tym przednia! Przetłumaczono na: angielski, francuski, niemiecki, hiszpański, holenderski, duński, norweski, fiński, farerski, fryzyjski, arabski, japoński. Miś Maksa
|



