Logowanie



Newsletter




Wiadomość HTML?

logo_dbajki

fabrykabajek_banner_200x100
naglowekrd1
Dobranoc Misiaczku, Danna W. Swartz
zanim pójdę do przedszkola ...
piątek, 28 września 2007 22:57

Dobranoc Misiaczku, Danna W. Swartz.

Głównym bohaterem tej zabawnej książeczki jest Miś ubrany w gustowne czerwone śpioszki (można je zdejmować), który przytwierdzony jest do okładki na długiej wstążeczce. (Dzięki temu bohater na pewno nie zapodzieje się w domowych pieleszach). A to przecież dopiero zapowiedz tego co się będzie działo dalej!

W każdej innej książce Misia należałoby wykreować w swojej wyobraźni w oparciu o przedstawiony opis. ze śmiertelników widziało taką okładkę! Trudno ją opisać. Trzeba ją po prostu zobaczyć. Już ona sama zawładnie wyobraźnią każdego dziecka.

Książeczka wykonana z mięciutkiego futerka i materiału. Już na okładce, w pościeli, wyleguje się uroczy miś, przymocowany do książeczki za pomocą tasiemki. Dziecko może go wyjąć, a następnie na kolejnych stronach: posadzić przy stole do kolacji, wykąpać w wannie, w której już pływa kaczuszka, umyć mu zęby, posadzić na kolanach u Taty Misia, który czyta bajki na dobranoc, pomóc dać mamie całusa przed snem oraz położyć do łóżeczka.

Głównym bohaterem tej zabawnej książeczki jest Miś ubrany w gustowne czerwone śpioszki (można je zdejmować), który przytwierdzony jest do okładki na długiej wstążeczce. (Dzięki temu bohater na pewno nie zapodzieje się w domowych pieleszach). Nie wielu ze śmiertelników widziało taką okładkę! Trudno ją opisać. Trzeba ją po prostu zobaczyć. Już ona sama zawładnie wyobraźnią każdego dziecka. A to przecież dopiero zapowiedz tego co się będzie działo dalej! W każdej innej książce Misia należałoby wykreować w swojej wyobraźni w oparciu o przedstawiony opis. (Siłą i istotą książki jest przecież gra wyobraźni). Tutaj jest inaczej. Miś przybiera formę przestrzenną. Jest przemiłym pluszakiem, którego można dotknąć, pogłaskać, przytulić. Dzięki bardzo pomysłowemu systemowi kieszonek dziecko może Misia umieścić za stołem na którym czeka już na niego kolacja. Później wykąpać w wannie z sympatyczną kaczuszką, umyć mu zęby, przytulić do rodziców a na koniec ułożyć do snu i wsunąć po kołderkę, na której gwiazdy i księżyc. Każdej z tych czynności towarzyszy krótki jednozdaniowy opis.

Książeczka posiada na grzbiecie rączkę i jest zamykana na system tzw. rzepów. Mamy więc do czynienia nie tylko z książką, ale również z przytulanką, poduszeczką i teczuszką. Cztery dobra w jednym. Czy można oczekiwać jeszcze czegoś więcej. Idealna zabawka edukacyjna dla przyszłego czytelnika. Jest ona tak pomysłowa, że zainteresuje z całą pewnością dorosłych (autor niniejszych słów był tego świadkiem). Dzieje się tak oczywiście na skutek złamania schematu pod którym kryje się definicja tradycyjnie pojmowanej książki.

Książeczki dla bobasów

Ksiądz Joachim Benedykt Chmielowski autor pierwszej polskiej encyklopedii powszechnej „Nowe Ateny” w taki oto sposób zdefiniował wierzchowca – Koń jaki jest każdy widzi. Bądźmy bardziej dociekliwi. Zastanówmy się choć przez chwilę jak wygląda książka? Każdy z czytających te słowa książkę widział i miał ją w swoich rękach. (Niech nie opuszcza mnie ta nadzieja!) A pomimo tego gdyby przyszło nam do opracowania definicji przysporzyła by ona bardzo wiele problemów. Wydaje się że dla większości z nas jej podstawowym elementem będą spięte okładką kartki papieru rozumiane jako nośnik informacji. Od ponad 500 lat książki wykonywane są właśnie z tego szlachetnego tworzywa. Jest ono wrażliwe, ale jednocześnie jak dowodzi historia nad podziw trwałe. Książki z powodzeniem przetrwały kataklizmy, wojny, rewolucje. Rzadziej jednak udaje im się zachować świetność po kontaktach z małymi dziećmi, którzy dopiero na wytrawnych czytelników mają wyrosnąć...

Przedstawione poniżej książki łamią wielowiekowe przyzwyczajenia. Przede wszystkim przeznaczone są dla maleństw, które jeszcze nie potrafią czytać. Wykonane są z mięciutkiego i miłego w dotyku materiału ( nie żaden tam plastik czy folia), ale często przytulna flanela. Nie sposób je podrzeć czy pognieść. W przypadku zabrudzenia można je uprać i wysuszyć przypinając spinaczem do sznura. (Zupełnie tak samo jak bieliznę.) Obcując z nimi dziecko na pewno nie uczyni sobie krzywdy. Ich kształty są opływowe. Nie mają chociażby twardej kartonowej okładki czy groźnie wyglądających rogów, które mogą być zagrożeniem dla oczu milusińskich. Ktoś może zapytać czy są to jeszcze książki czy może już poduszeczki do dziecięcego łóżeczka z nadrukami i grafiką? Na metce (takiej jaką znajdziemy na ubraniach) odciśnięte są imiona i nazwiska autorów teksów, ilustratorów, tłumaczy, informację o wydawcach, ale również numery ISBN a więc koronny dowód, że są to jednak książki. Książki, która swym osobliwym wyglądem zdobią zbiory tak nobliwej instytucji jak Biblioteka Narodowa stanowiąc z pewnością nie lada ciekawostkę dla rzeszy bibliofilii.

Tytuł: Dobranoc Misiaczku
Tekst: Danna W. Swartz
Ilustracje: Marie - Helene Gregoire
Przekład: Agnieszka Sternal
8 stron, format 200x190 mm
oprawa miękka

 

MIŚ USZATEK

PIOTRUŚ PAN