| Na zakupach, Kenny E. Rettore |
| zanim pójdę do przedszkola ... |
| piątek, 28 września 2007 22:40 |
|
W środku książki dziecko odnajdzie torebkę, z którą wędruje i robi zakupy w kwiaciarni, w sklepie rybnym, spożywczym, odzieżowym i sklepie z zabawkami. Na końcu książeczki dziecko wraca do domu, gdzie musi poukładać zakupione produkty w odpowiednich miejscach – w lodówce, szufladzie, na oknie. Dzięki takiej formule dziecko bawiąc się poznaje otaczający je świat. Książka jest odzwierciedleniem, królującej nam miłościwie kultury konsumpcji. Opowiada o zakupach. W środku książki dziecko odnajdzie torebkę, z którą wędruje i robi zakupy w kwiaciarni, w sklepie rybnym, spożywczym, odzieżowym i sklepie z zabawkami. Na końcu książeczki dziecko wraca do domu, gdzie musi poukładać zakupione produkty w odpowiednich miejscach – w lodówce, szufladzie, na oknie. Dzięki takiej formule dziecko bawiąc się poznaje otaczający je świat. Książka jest odzwierciedleniem, królującej nam miłościwie kultury konsumpcji. Opowiada o zakupach. Na pierwszej stronie czeka na dziecko w specjalnej kieszonce najprawdziwsza torba, do której można wkładać zakupione w dalszej części książki produkty. Każda strona to nowy sklep. Odwiedzamy kwiaciarnie, w której trzeba kupić kwiatki na urodziny mamy, pawilon rybny, spożywczy, odzieżowy a na końcu zabawkowy. (Emocje trzeba przecież stopniować.) W każdym ze sklepów witają nas sympatyczni sprzedawcy jest to pan osioł i pies oraz panie misia i myszka. Z wypełnioną po brzegi torbą udajemy się do domu. Ale to nie koniec. Trzeba jeszcze poukładać zakupy. Produkty spożywcze umieszczamy oczywiście w lodówce, bluzeczkę kładziemy do szuflady, kwiatek stawiamy na oknie. Wszystkie nasze zakupy mają wymiar przestrzenny. Konik na biegunach, mleko czy ryba wykonane są z materiału i przypinane do stron książeczki za pomocą systemu tzw. rzepów. W książce nie brakuje również innych tego typu elementów. Mamy więc otwierające się drzwi, akwarium czy wspomniana już lodówkę. Książeczka ma formę niedużej walizeczki. Posiada rączkę i zaczep (wspomniany już wcześniej system tzw. rzepów). Wykonana jest w sposób bardzo pomysłowy i na pewno na długo zainteresuje nasze dziecko. Zakupy to przecież temat, który działa na wyobraźnie nie tylko naszych milusińskich.
Książeczki dla bobasów Ksiądz Joachim Benedykt Chmielowski autor pierwszej polskiej encyklopedii powszechnej „Nowe Ateny” w taki oto sposób zdefiniował wierzchowca – Koń jaki jest każdy widzi. Bądźmy bardziej dociekliwi. Zastanówmy się choć przez chwilę jak wygląda książka? Każdy z czytających te słowa książkę widział i miał ją w swoich rękach. (Niech nie opuszcza mnie ta nadzieja!) A pomimo tego gdyby przyszło nam do opracowania definicji przysporzyła by ona bardzo wiele problemów. Wydaje się że dla większości z nas jej podstawowym elementem będą spięte okładką kartki papieru rozumiane jako nośnik informacji. Od ponad 500 lat książki wykonywane są właśnie z tego szlachetnego tworzywa. Jest ono wrażliwe, ale jednocześnie jak dowodzi historia nad podziw trwałe. Książki z powodzeniem przetrwały kataklizmy, wojny, rewolucje. Rzadziej jednak udaje im się zachować świetność po kontaktach z małymi dziećmi, którzy dopiero na wytrawnych czytelników mają wyrosnąć... Przedstawione poniżej książki łamią wielowiekowe przyzwyczajenia. Przede wszystkim przeznaczone są dla maleństw, które jeszcze nie potrafią czytać. Wykonane są z mięciutkiego i miłego w dotyku materiału ( nie żaden tam plastik czy folia), ale często przytulna flanela. Nie sposób je podrzeć czy pognieść. W przypadku zabrudzenia można je uprać i wysuszyć przypinając spinaczem do sznura. (Zupełnie tak samo jak bieliznę.) Obcując z nimi dziecko na pewno nie uczyni sobie krzywdy. Ich kształty są opływowe. Nie mają chociażby twardej kartonowej okładki czy groźnie wyglądających rogów, które mogą być zagrożeniem dla oczu milusińskich. Ktoś może zapytać czy są to jeszcze książki czy może już poduszeczki do dziecięcego łóżeczka z nadrukami i grafiką? Na metce (takiej jaką znajdziemy na ubraniach) odciśnięte są imiona i nazwiska autorów teksów, ilustratorów, tłumaczy, informację o wydawcach, ale również numery ISBN a więc koronny dowód, że są to jednak książki. Książki, która swym osobliwym wyglądem zdobią zbiory tak nobliwej instytucji jak Biblioteka Narodowa stanowiąc z pewnością nie lada ciekawostkę dla rzeszy bibliofilii.
Tytuł: Na zakupach
|




