|
Fotografowanie dzieci Wskazania mistrzów. Obiektywizm i prawda. Decydujący moment. Kontrasty i światło. Porozumienie z małymi modelami. Etyka fotografa. Prawo autorskie. Fotografia dokumentalna.
Obiektywizm i prawda
Dziecko bywa często bohaterem reportażu fotograficznego, tak jak u Sebastiao Salgado, Dario Mitidieri czy Wiliama Kleina. Fotograf, niezależnie od tego czy ma do czynienia z dokumentem wojennym, relacją z klęski żywiołowej, dokumentem z życia dzieci ulicy czy też reportażem z placu zabaw, ogródka jordanowskiego czy dziecięcego święta; powinien być obiektywny i występować z pozycji obserwatora a nie uczestnika wydarzeń. W przypadku dzieci kluczową rolę odgrywa obserwacja uczestnicząca. Aby do takiej doszło, wskazane jest zaprzyjaźnienie się z dziećmi i stworzenie takiej atmosfery, aby aparat fotograficzny stał elementem sytuacji. O takiej przyjaźni mówił często w wywiadach Dario Mitidieri, który zrealizował reportaż „Dzieci Bombaju”. Dzieci, które zauważą kogoś obcego patrzącego w ich kierunku z aparatem fotograficznym, natychmiast zatrzymują się, przerywają zabawę – a przecież nie o to chodzi. W fotografii dokumentalnej szukamy prawdy i autentyczności – a ich warunkiem jest zaufanie – twierdzi reporter. Istotne jest także wykonywanie zdjęć z tego samego poziomu na jakim znajduje się dziecko. Fotografie zrobione dzieciom z góry – tracą swój obiektywizm i wydają się nieprawdziwe, chyba, że jest to zamierzeniem artystycznym autora.
„Decydujący moment” Henri Cartier Bresson Wartość zdjęcia polega na spontanicznej reakcji i intuicji. Nie wszyscy są zwolennikami tego założenia, wielu fotografów uważa, że dobre zdjęcie powinno być przemyślane i starannie przygotowane. W fotografii dokumentalnej – fotograf nie jest panem sytuacji. Jego zadaniem jest relacja, a co za tym idzie znalezienie najlepszego punktu widzenia. Kiedy realizujemy dokument dotyczący zabawy dziecięcej na podwórku – to nie my, ale same dzieci tworzą scenariusz sytuacji. Zadaniem fotografa jest uchwycenie tego „decydującego momentu”, od którego zależy jakość i poziom naszej fotografii. Każda próba ingerencji w spontaniczne dziecięce zdarzenie wywoła negatywny efekt końcowy i niemożność zrealizowania dobrego zdjęcia.
Kontrasty i światło
Miękkie, rozproszone światło, brak ostrych konturów, małe kontrasty, pastelowe barwy, są często stosowane przez fotografów w przypadku portretów, portretów dziecięcych szczególnie. Pionierem takiego sposobu fotografowania była Julia Margaret Cameron, której miękkie i często jakby zamglone portrety tworzyły senny nastrój melancholii i zadumy. Inaczej podchodzą do kontrastów twórcy reportażu: często, tak jak w przypadku Wiliama Kleina czy Sebastiao Salgado – stosowany jest duży kontrast, polegający na zaniku szczegółów w światłach i cieniach poprzez stosowanie wysokoczułych filmów o bardzo grubym ziarnie.
Ukazanie obiektywnej prawdy o świecie to cel fotografii dokumentalnej - porozumienie się z fotografowanymi dziećmi jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć jest niezwykle ważne. Jednak w fotografii studyjnej, porozumienie się z fotografowanymi dziećmi jest również jednym z głównych elementów sukcesu. Podczas gdy w reportażu z góry wychodzimy z założenia, że to nasi bohaterowie będą tworzyć scenariusz zdarzeń, w fotografii studyjnej – to my jesteśmy głównymi reżyserami i dążymy do tego, aby dziecko podporządkowało swoje pozy do naszych zamierzeń. Odpowiedź na pytanie jak uzyskać porozumienie z naszym małym modelem w takiej sytuacji jest niezwykle trudna. Dzieci, tryskające energią natury, dużo trudniej sprowokować do sztucznych póz, niż modeli dorosłych. Jest to zdecydowanie sprzeczne z ich charakterem. Uroczy uśmiech na słodkiej buzi zamienia się w trudny do opanowania grymas. Potęguje to dyskomfort sztucznej dla dziecka sytuacji w jakiej się znalazło w atelier. Być może dlatego Anne Geddes fotografuje dzieci do szóstego miesiąca życia, i to w dodatku śpiące. Sama twierdzi, że w ten sposób problem pozowania zostaje rozwiązany. Śpiące dziecko jest podatne na wszystko – oczywiście w granicach na jakie pozwolą rodzice – zawsze obecni w trakcie sesji. Sally Mann, która fotografowała trójkę swoich własnych dzieci, także miała problemy z upozowaniem ich zgodnie ze swoimi zamierzeniami. W rezultacie dawała sobie z tym świetnie radę, wykorzystując ich gniewne spojrzenie mówiące „czego ty ode mnie chcesz !
Prawo autorskie w Polsce pozwala na wykonywanie oraz na publikowanie zdjęć – bez zgody osób występujących na nim w przypadku gdy zdjęcie niesie ze sobą ważne przesłanie społeczne. Tego typu fotografia zdaje relację z ważnych problemów istniejących w społeczeństwie, uwrażliwia jego członków, podkreślając konieczność ich rozwiązania. Wtedy nie zastanawiamy się nad losem jednego z dziecięcych bohaterów fotografii – jest on symbolem szerszego problemu, reprezentantem zagrożonej grupy, w której się znalazł. Na tym polega społeczna rola fotografii dokumentalnej. (AB) |



